Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 070 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Epilog

sobota, 26 marca 2011 21:13

Wiosenny wiatr muskał jego brązowe włosy powodując na jego ustach lekki uśmiech , siedział na wzgórzu obok ich domu . Pamięta jak za każdym razem , gdy się z nią pokłócił , gdy miał jakikolwiek problem w pracy czy w życiu prywatnym siedział właśnie tutaj , zawsze mógł wszystko przemyśleć ,złościć się , było to tylko jego miejsce , pewien azyl w którym mógł się schronić , zapomnieć na jakiś czas o problemach . Delektować się widokiem , który za każdym razem go zachwycał mimo tego , że znał to miejsce na pamięć , każde rozmieszczenie drzew , krzaków mimo tego zawsze to miejsce było , jest i będzie wyjątkowe . Siedział tu już drugą godzinę , mogąc delektować się ciszą , której nie potrafi otrzymać w domu , ciągle słyszy wołania dzieci , błagających aby mama wróciła , mimo ze minął już rok od tak tragicznego zdarzenia one nie potrafią się pogodzić , nie potrafią zrozumieć co się dzieje i dlaczego nie ma jej z nimi , dlaczego tata wciąż chodzi smutny i przez większość dnia nie ma go w domu . Ucker zdawał sobie sprawę , ze swojej bezsilność nie jest w stanie zrobić nic aby ponownie mieć ją przy swoim boku . To co się stało to przeznaczenie Dulce , jej los , który zawsze był dla niej okrutny i bezwzględny nie baczący na jej dobre uczynki i zachowanie , był na siebie wściekły że jej nie pomógł jako lekarz , jego obowiązkiem jest pomaganie ludziom obym , sam nie pomógł własnej żonie i nie potrafi już nic zrobić . Nie umie pomóc dzieciom ani sobie.... Dopiero teraz otworzył oczy i zdał sobie sprawę z tego kim była dla niego Dulce nie tylko żoną , kobietą , pragnieniem była kimś bez kogo trudno żyć , oparciem dla niego , podporą gdy dążył do osiągnięcia kariery kosztem ich związku , kimś kto go zawsze rozumiał i znał , teraz nie ma nic człowiek uświadamia sobie wszystkie te sprawy , wszystkie pozytywne strony których nie zauważał kiedyś , dopiero po utracie tak bliskiej osoby . Los jest tak cholernie niesprawiedliwy każąc nas swoim wyborem i bezwzględnością . Ucker czuł jedynie pustkę nie był zły na nikogo , że spotkał go taki a nie inny los , nie miał nawet na niego wpływu , czuł jedynie do siebie żal gdyby nie on , to wszystko potoczyłoby się inaczej teraz może by tutaj była , gdyby nie ich ciągłe kłótnie , zaniedbywanie dzieci teraz siedziałby tutaj z nią , niestety to tylko nikłe gdybanie co by było gdyby los był inny niż jest......

Siedział na ławce , ubrany w czarny dres z kapturem na głowie obserwował ją i małe dziecko biegające po placu zabaw z łopatką w małej rączce , wyglądała tak ślicznie ubrana w białą sukieneczkę , którą wciąż podnosiła aby zdenerwować mamę , która tłumaczyła że tak dziewczynką nie wolno , brunet zaśmiał się z jej naburmuszonej buźki za każdym razem , kiedy kobieta tłumaczyła że tak nie wolno . Przyglądał się jego skarbom kiedyś były jego , mógł być teraz szczęśliwy ,mógł bawić się razem z nią , siedzieć z kobietą którą wciąż kocha i nie potrafi zapomnieć o chwilach z nią sprzędzonych . Miał za mało odwagi aby rok temu skoczyć z skały i zakończyć tak żałosne życie , nie potrafił odejść bez pożegnania . Coś mu nie pozwalało , miłość ? dusza ? jakaś siła która go trzymała i nie pozwoliła wtedy skoczyć . Obserwuje je od kilku tygodni przychodząc tutaj codziennie , ona zawsze siada na ławce obok , a mała dziewczynka biegnie przebierając malutkimi nóżkami do piaskownicy gdzie może się odnaleźć w stercie zabawek , foremek do piasku , grabek , łopatek i innych śmiesznych plastikowych zabawek . Przez kilka tygodni mógł poznać swoją córkę na tyle ile mógł , wstyd było mu się przyznać ale nic o niej nie wie , co lubi , a czego nie . Przez te kilka tygodni obserwacji jej , mógł jedynie powiedzieć jakie lubi batoniki i soczki do picia , to żałosne nie znać własnej córki , wyprzeć się jej , nie chcieć poznać nawet odrobinę . Brunet miał do siebie ogromy żal , teraz było za późno na bycie ojcem tego dziecka , było też za późno aby ją odzyskać . Wiele razy wstawał z tej ławki by do niej podjeść , ale jego tchórzostwo wciaż się ujawniało , nie potrafił tego przezwyciężyć , przez jeden incydent przejaw tchórzostwa zadecydował o jego dalszym życiu , jeden przejaw tchórzostwa spowodował że pozostał nim do dziś. , boi się podjeść do własnej córki , przytulić ją , dowiedzieć się czegokolwiek o niej . Obiecuje sobie to od kilku tygodniu , że następnego dnia podejdzie , ale te dni mijały , a on wciąż sobie obiecywał . Przeniósł wzrok na kobietę o brązowych włosach , siedziała na ławce jak zawsze z gracją . Idealna sylwetka zawsze go zachwycała , ubrana również w białą sukienkę jak jej córeczka , na nosie miała duże okulary , które chociaż odrobinę chroniły ją przed rażącymi promieniami słonecznymi , obserwowała co robi dziewczynka w piaskownicy wciąż upominając ją by nie podnosiła swojej sukieneczki do góry , dla niego wyglądała idealnie ciało lekko muśnięte słońcem , włosy ułożone w artystyczny nieład . Nie czekając dłużej wstał pewny siebie z swojego miejsca aby się nie rozmyślić , wziął głęboki wdech i wolnym korkiem zaczął podchodzić do jej ławki........

-kochanie , czy jesteś pewna że jest to odpowiedni moment na nasz ślub ? -Chris wbiegł do pokoju z samych skarpetkach i białej rozpiętej koszuli
-kochanie , nie możemy dłużej z tym czekać , przecież ja zaraz tu urodzę -Maite weszła do salonu trzymając się za duży brzuch , opadła na kanapę kładąc opuchnięte nogi na stole
-ale Dulce , przecież ona....-urwał w połowie
-byłaby szczęśliwa widząc nas takich - chwyciła go za dłoń zmuszając aby usiadł obok niej
-masz racje -położył dłoń uprzednio trzymaną przez Maite na jej brzuch czuł jak jego dziecko porusza się gdzieś tam w środku , był bardzo przejęty właśnie dziś miał poślubić Maite czekał na to od parunastu lat , teraz to marzenie mogło się spełnić ! To dzień , który prawdopodobnie odmieni jego życie , już nie będzie kawalerem który skacze z kwiatka na kwiatek . Teraz będzie mężem i odpowiedzialnym ojcem
-auł -Maite skurczyła się na kanapie trzymając za brzuch
-co jest ?
-bardzo dzisiaj kopie , jeszcze nigdy nie czułam takiego bólu -kolejny raz skurczyła się pod wpływem mocnego kopnięcia dziecka , już od paru dni towarzyszył jej skurcze , ale to normalne , to był ostatnie tygodnie ciąży
-może pojedziemy do szpitala ? -zmartwiony wstał z kanapy w pośpiechu ubierając spodnie i buty
-ale , przecież za trzy godziny ślub -wyszeptała ogłuszona bólem
-ważniejsze jest wasze zdrowie -chwycił kluczniki w dłoń , pomógł wstać Maite powoli prowadząc ją do samochodu , sam wrócił po parę ważnych dokumentów po czym ruszył prosto do szpitala

Spojrzał na wyświetlacz telefonu , za trzy godziny ślub . Tak naprawdę nie maił ochoty iść na niego , nie chciał patrzeć na szczęście Maite i Christiana , na ich miłość , bijący od ich ciał pożądanie i pragnienie oraz bezgraniczną miłość . Z każdym razem , gdy widział kogoś szczęśliwego , zakochanego po uszy widział siebie i Dulce , której tak bardzo mu brakowało jej bliskości , ciała , dotyku , smaku ust . Niechętnie wstał z trawy , ostatni raz spojrzał na krajobraz po czym ruszył przed siebie . Poczuł wibrację w telefonie , pospiesznie wyjął go spoglądając na wyświetlacz
-słucham !
-obudziła się , przyjedź !- Ucker nie czekając dłużej , zbiegł z góry wsiadł do auta i odjechał spod jego miejsca

Był już tak blisko niej , chciał ściągnąć kaptur . Jego dłoń chwyciła jeden koniec kaptura , który powili się zsuwał , gdy przed jego oczyma wyrósł jakiś mężczyzna
-kochanie , kupiłem wszytko co kazałaś - stał przed nim ubrany w garnitur , trzymał rękę jego kobiety . Poncho nic nie rozumiał z zaistniałej sytuacji , w dodatku mówił do niej kochanie
-dziękuję ci - Anahi delikatnie musnęła jego usta , zatapiając dłonie w jego czarnych włosach , słodko się do niego uśmiechając
-jak się dziś czujesz -położył dłoń na jej brzuchu , czule uśmiechając się do niej , skradł jej całusa
-mam nadal mdłości , ale po drugim miesiącu ciąży przejdzie
-cieszę się , że jakoś znosić tą ciąże
-kochanie , to dla mnie coś magicznego -kolejny raz musnęła jego usta , mężczyzna powoli wycofywał się do tyłu, nie mógł tego słuchać , stracił wszystko . Miał totalny mętlik w głowie , ona kogoś ma nie potrafił w to uwierzyć. Mógł się domyślić , przecież nie będzie czekała na niego całe życie , w końcu sam jej doradził aby znalazła kogoś , kto obdarzy ją miłością i bezpieczeństwem
-chodź Esperanza , tata już przyszedł idziemy na ślub -usłyszał jej słowa , które go zmroziły . Jego córeczka nazywa się Esperanza . Zamknął oczy pozwolił spłynąć łzą po bladych policzkach , zrozumiał co zrobił , jak zrujnował sobie życie . Stracił wszystko co miał swoją głupotą i tchórzostwem . Jego córka go nie zna , mówi tata do obcego faceta , który zabrał mu jego kobietę i córkę . Był na siebie wściekły , zły , smutny , a jednocześnie bezsilny łzy płynęły z jego oczu , chciał jeszcze wszystko naprawić , kolejny raz odwrócił się spojrzał na całą trójkę , byli szczęśliwy szli trzymając się za ręce . Odpuścił , spuścił głowę w dół i poszedł przed siebie.

-kochanie otwórz oczy -Ucker stał nad białym łóżkiem
-Dulce , proszę -spojrzał na nią , miała zaciśnięte powieki w kreski . Nachylił się lekko nad jej ustami muskając je delikatnie , czekał na jej reakcje
-jesteś tutaj -spojrzała na niego pierwszy raz od roku swoimi czekoladowymi oczyma , mógł ponownie zatracić się w jej spojrzeniu . Dotknąć ciepłej skóry , ust wreszcie poczuć jej prawdziwą obecność przy niej . Czekał na to cały rok aby usłyszeć jej głos , tak czuł i ciepły jak zawsze , który tulił jego ciało
-dlaczego nie mogę się ruszyć ? -gwałtownie ruszała jedynie głową w prawo i lewo spoglądając na Uckera z przerażaniem , jej ciało było całe zdrętwiałe , nie czuła nóg i rąk była jak kłoda , żaden mięsień nie chciał się ruszyć
-byłaś w śpiączce rok , twoje mięśnie są zdrętwiałe , po paru dniach już będziesz mogła się ruszać -położył ciepłą dłoń na jej policzek spoglądając na nią z zachwytem
-cały rok ? czułam jakbym leżała tutaj tylko jeden dzień , wciąż śniłam o tym samym to było straszne , zabili mnie w moim własnym śnie !?- oczy Dul zaszkliły się na samą myśl jej śmierci
-uspokój się , to był tylko sen
-stałam obok ciebie i nic nie potrafiłam zrobić , ty tak cierpiałeś . Byłam ciągle przy tobie , nie widziałeś mnie , wciąż płakałeś , a ja nic nie potrafiłam zrobić . Diego wciaż błagał abym wróciła byłam taka bezradna - łzy spływały po jej bladych policzkach , pozostawiając mokre plamki na białej szpitalnej pościeli , tuliłeś moje martwe ciało , kiedy ja stałam tuż nad tobą i tuliłam twoje , byłam niewidzialna nikt mnie nie zauważał !
-już jest dobrze -uśmiechnął się do niej , siadając na skraju łóżka zamknął ja w swoich silnych ramionach
-bardzo tęskniłem -wyszeptał do jej ucha , delikatnie muskając jej szyję swoim oddechem
-ja też -zamknęła oczy , uśmiechając się do siebie

 

 

http://pnsummer.wrzuta.pl/audio/54u1oMLPaW5/greys_robles_-_el_amor_no_soporto

Po niecałym miesiącu , wyszła ze szpitala o własnych siłach razem z Maite , która trzymała w dłoniach małe zawiniątko o imieniu Tonio . Dulce w objęciach Uckera i dzieci wsiadła do auta aby móc przygotować się na ślub Maite i Chrisa , który tuż po jej porodzie został przełożony . Ubrana w długą niebieską suknię stała jako świadkowa Maite u jej boku wpatrzona w swojego męża , który stał naprzeciwko niej , ubrany w garnitur . Oboje w tym momencie wspominali swój ślub , który był magiczny przepełniony bólem , cierpieniem , nie chcianą miłością . Wszytko powróciło jakby działo się to dziś , ich pocałunek podczas ceremonii , był tak spontaniczny , delikatny wyczekiwany od lat . Mimo bólu i cierpienia w ich związku , przetrwali prawdziwa miłość zniosła wszystko . Każdy upadek i wzlot . Cierpienie jakie towarzyszyło tej miłości wzmocniło ją , utwierdziło w wierze że warto walczyć , nigdy się nie poddawać i wierzyć w marzenia . Nie pozwolić aby inny kierowali tobą i twoim życie , należy walczyć do końca i wierzyć w to , że się uda . Nie tracić nadziei na lepsze jutro . Bo to miłość nadaje sens naszego życia , posiadanie kogoś tak bliskiego naszemu sercu pozwala na oderwanie się od rzeczywistości , pozwala na zatracenie w czymś magicznym , w czymś czego nie da się opisać słowami.......

-cieszę , że jesteś tutaj z nami - nachylił się nad jej ustami by ponownie móc je smakować z delikatnością , namiętnością , czułością . Rozchyliła swoje wargi aby pogłębić pocałunek , tak wytęskniony
-muszę lecieć do Hiszpanii , musze załatwić bardzo ważną sprawę -spojrzała na Uckera , oczekiwała jego zgody . Bała się reakcji na prawdę , którą chce mu wyznać , boi się co powie na ten temat
-po co ?
- muszę porozmawiać z wujkiem -słowo wujek ledwo przeszło jej przez gardło , łzy same cisnęły się do oczu na wspomnieni słów jakie usłyszała od matki , teraz nie wie co się z nią dzieje , wyjechała od momentu jej wypadku , siedzi w jakiś ciepłych krajach niestresująca się wcale życiem własnej córki i wnuków !
-polecimy razem -dłońmi zjechał po jej nagiej tali , muskając dłońmi jej gorące ciało , od razu wywołał na jej ciele dreszcze i uśmiech na twarzy to co wywoływał u niej swoim dotykiem przysparzało ją to o zawroty głowy
-wiesz co , jeszcze mi się śniło ? -zadziornie na niego spojrzała przegryzając delikatnie dolna wargę , oblizując ją co jakiś czas
-co - zapytał z szelmowskim uśmiechem , Dulce nachyliła się nad nim szepcząc mu coś do ucha wywołała w nim przyjemne dreszcze
-więc musimy teraz zrealizować ten sen -delikatnie popchnął ją do jednego z domków wynajętych dla gości , całując jej szyje , zatrzasnął za sobą drzwi .

Tak kończy się historia upokorzonej miłości , od samego początku była wystawiona na próbę walki z cierpieniom , na próbę czasu , rozłąki dwójki kochających się ludzi , ale świadomie ukrywających to potężne uczucie , oszukujących się . Upokorzona miłość chodź tak skrzywdzona , opłakana łzami , cierpieniem - wybaczyła .....

KONIEC

 

Hej kochane !!!
To już koniec ciężko się pożegnać z tym opowiadaniem , ale zawsze przychodzi ten moment :) Mozę jeszcze kiedyś wrócę z drugą seria ?
Dziękuję za waszą obecność podczas tworzenia się tego bloga :)
Mam drobne prezenty dla osób dla mnie najważniejszych :)
Azulowa -kochana byłaś ze mną już całe dwa opowiadanie , zawsze kiedy prosiłam o szablon nie odmawiałaś to ty byłaś grafikiem tego bloga , dzięki tobie wyglądał tak pięknie , dzięki twojemu talentowi i twoim nagłówkom . Dziękuję ci za to , dziękuję też za obecność za nasze rozmowy na gg , również mam nadzieję ze kiedyś będziemy mogły się spotkać na realu , chciałbym tego bardzo :*
Gracias za twoją obecność i za twoje chaotyczne komentarze jak sama stwierdziłaś :) :*
Jeszcze raz dziękuję mam nadzieję , że nadal będziemy utrzymywać kontakt i wrócisz z swoim blogiem :)

Martyna- ty różnie jesteś ze mną już drugi raz za co ci bardzo dziękuję za twoją cierpliwość , kto by chciał czytać tyle opowiadań haah :) Bardzo dziękuję za twoją obecność , długie komentarze i za całokształt . Cieszę się , że nadal prowadzisz bloga , którego czytam , jestem jego matka chrzestną :*
Kochana bardzo ci dziękuję za wszystko ty wiesz za co :)
Duluśka - ty też jesteś ze mną bardzo długo , nie zawsze miło ocieniałam twojego bloga , ale już taka jestem bardzo wymagająca . Dziękuję za twoja obecność i komentarze !!
Justi -nadal cię nie znam , choć jesteś ze mną od dawna , ale to nic i tak dziękuje ci za wszystko co napisałaś na tym blogu . To dla mnie bardzo dużo znaczy :)
Wszystkie twoje komentarze zawsze dawały mi siłę , aby pisać dalej . Dziękuję ci!
Wiola -kochana twój blog się rozwija , tak jak mój . Gratuluję ci takich statystyk oraz dziękuję za twoja obecność przy tym blogu i poprzednim również :)
Mam nadzieję , że się nie poddasz i będziesz nadal prowadziła bloga , który daje mi tak dużo . Dziękuję za twoje komentarze , które nie raz dodawały mi otuchy !!
Dziękuję
DyRkowata -ciebie również jeszcze nie poznałam mam nadzieję , ze się to zmieni . Dziękuję za twoje zawsze długie komentarze i obecność tutaj na tym blogu . Bardzo mi miło , ze mogłam cię gościć jako czytelniczkę . Wszystkie miłe słowa zawsze wspierały mnie na duchu :)
Dziękuję ci za wszystko :)
Lewa - dziękuję za komentarze i miłe słowa , skierowane do mnie i do mojej twórczości , to bardzo dużo dla mnie , właśnie dzięki takim komentarzom widzę sens pisania !
Dziękuje
Tala -chociaż ostatnio straciłam z tobą kontakt to nadal ci dziękuję za obecność tutaj , mam nadzieję że kiedyś powrócisz z jakimś opowiadaniem , które mnie wzruszy po raz kolejny !
Dziękuję ci za wszystko :*
Dumcia -dziękuje za obecność na tym blogu , chociaż nie znam cie za dobrze wiem że zawsze byłaś ze mną . Za co bardzo dziękuję !
Dla Wszystkich Czytelniczek , których nie ma wyżej , dziękuje wam za wszytko bo gdyby nie wy tego bloga by nie było !!!
Dziękuję !!!

oceń
0
0

Opinia innych dodasz swoją ? (22) | Twoja opinia ?

Rozdział 40 OSTATNI pt ." Żegnaj kochana "

sobota, 19 marca 2011 15:38

Wpatrywał się w nią jak zaczarowany , uśmiechała się uwodzicielsko co chwila oblizując wargi , kusiła go siedziała tuż obok niego wpatrywała się dogłębnie w jego usta , spoglądała ukradkiem na umięśnione ciało przygryzając przy tym lekko dolną wargę zwilżając ją co chwila , czekała na reakcje Christophera wiedziała jak go pobudzić . Pragnęła go , patrzała wyczekująco na odpowiedź błagała w duchu aby była pozytywna
-Dulce , ja nie wiem nie jesteś jeszcze do końca zdrowa -zamknął oczy aby nie patrzeć na jej ciało , powstrzymywał się resztkami sił aby się na nią nie rzucić , nie zacałować . Ten jeden jedyny pocałunek tyle zdziałał , pragnienie wzrosło , podniecenie sięgało granic to tego jeszcze jej zachowanie , uwodzicielskie , kuszące ewidentnie z nim flirtowała i kokietowała go swoim zachowaniem , oczekując na coś więcej
-kochanie -kolejny raz lubieżnie oblizała usta , nawilżając je , usiadła na nim okrakiem uniemożliwiając mu ruch na kanapie , zablokowała go nogami , które połozyła po obydwu stronach jego ud , jej ciało było tak blisko piersi niemal opierały się na jego klatce piersiowej , doskonale wiedział co robiła ,  ocierała się o niego , składając pojedyncze pocałunki na jego szyi czując jego przyśpieszony oddech na swoim policzku
-Dulce , nie powinniśmy -usiłował odsunąć jej ciało od siebie
-dlaczego ? -szeptała do jego ucha , składając coraz śmielsze pocałunki na szyi , podniecała go głosem , którym szeptała do niego jej dłonie oplotły go mocno , rytmicznie poruszała swoim ciałem , cała ocierając się o niego
-nieważne-gwałtownie chwycił jej twarz nakierowując na swoje usta , wpił się w nie błyskawicznie rozchylając je językiem aby po chwili móc pieścić jej podniebienie bez jakiegokolwiek sprzeciwu oddała pocałunek , jeszcze bardziej go pogłębiając , dłońmi pieściła jego szyję co jakiś czas wtapiając palce we włosy , przyciągnął ją jeszcze bliżej siebie na tyle ile pozwał mu opór kanapy , dłońmi wkradł się pod seledynową sukienkę muskał jej uda , zataczając coraz to większe koła , jednocześnie podnosząc sukienkę do góry odsłaniając pierwsze warstwy koronkowej bielizny , ręce stawały się skłonniejsze do pieszczot jej delikatnego i miękkiego ciała , jak zawsze pachniało balsamem kokosowym , muskał dłońmi idealne talię Dulce , gilgocząc lekko jej brzuch , między pocałunkami podciągał sukienkę coraz wyżej aż w końcu ściągnął zbędna część garderoby rzucając daleko od siebie powodując na ustach Dulce uwodzicielski uśmiech , gdy chciał wykonać kolejny ruchu został zablokowany przez Dul , która wędrowała dłońmi w okolicach jego krocza , wyczuwała przez materiał nabrzmiałego penisa swojego mężczyzny głośno zamruczała wprost do jego ust na których po chwili spoczęły jej usta , w miarę pogłębiającego się pocałunku ich rzeczy lądowały daleko za nich Dul jedynie w samej bieliźnie deblokowała się pieszczotami Uckera , który nie spodziewanie chwycił za jej udo wciągając jeszcze wyżej jej ciało przeniósł ją na puchaty dywan obok żarzącego się kominka zanurzył się twarzą u ukrytych jeszcze piersiach Dulce muskając je delikatnie wywoływał u niej kolejny przypływy podniecenia , wiła się pod nim wygięła w łuk umożliwiając odpięcie stanika z jej ciała . Usiadł okrakiem na jej ciele nachylając się nad jej piersiami , niepewnie zaczął błądzić językiem po brodawkach skutecznie omijając sutki wzbudzając w niej jeszcze większe podniecenie , teraz skupił się na podbrzuszu które za sprawą jego pocałunków spazmatycznie kurczyło się . Temperatura podwyższała się za kazdym pocałunkiem bruneta , który skupiał się obecnie na wewnętrznej linii ud Dul , rozszerzył jej nogi dłońmi kierując się do materiału jej stringów , drażnij jej kobiecość przez materiał czarnej koronkowej bielizny , obraz sprzed oczu Dul stawał się niewyraźny , poczuła jak ciągnie za sznureczki w jej stringach , które po chwili był obok niej delikatnie nachylił się na jej intymną sferą , która należała tylko do niego rozchylił jej zlepione wargi sromowe zanurzył się ustami w jej kwiecie kobiecości powodując zatracenie w Dulce , która przeżywała pierwsze fale gorące , dreszcze przechodzące przez jej ciało , to co wyprawił Ucker było dla niej czymś niewyobrażalnym skurcze podbrzusza nasilały się , obraz był niewidoczny czuła jedynie ogromną przyjemność , jej ciało wygięło się w łuk nie spostrzegła kiedy zaczęła głośno jęczeć i wbijać paznokcie w ramiona Christophera zajętego pieszczeniem jej ciała sprawiało  mu satysfakcję zachowanie żony poczuł gwałtowne pociągniecie do przodu , by po chwili móc zobaczyć Dulce na górze teraz ona przewodziła wodziła jeżykiem po klatce piersiowej zahaczając o jego sutki , zeszła niżej szybkim uchem pozbawiła go spodni i bokserek , a jej oczom ukazał się nabrzmiały penis nie wiele myśląc chwyciła go dłoń zaczęła delikatnie po nim wodzić , tłumiła w sobie zakłopotanie i wstyd zamknęła oczy wczuwając się w rytmiczne ruchy dłoni , usłyszała głośny oddech bruneta , przyśpieszone bicie jego serca , nachyliła się na nim nie pewnie zaczęła wodzić po nim językiem wywołując w Uckerze głośny jęk zadowolenia , zaczęła pozwalać sobie na więcej dłonie ułożyła na jego biodrach skupiając się na jego męskości , widziała jego podniecenie do granic możliwości , leżał cały rozpalony dłońmi chwycił za jej twarz podciągając lekko to siebie , jej ciało idealnie dopasowało się z jego , naga ocierała się o jego męskość nie pozwalając mu na kolejny krok , droczyła się z nim składając pocałunki na ustach , pozostawiała wilgotne ścieżki pocałunków na jego szyi , oplotła go nogami co zmusiło go do zmienienia pozycji na siedzącą w tym samym momencie wszedł w nią gwałtownie jednym mocnym pchnięciem , poczuła ból który po ułamku sekundy stał się przyjemny zaczęła unosić swoje biodra w górę i w dół kierowana jego ruchami  , mocno wtuliła się w jego ramiona zakleszczyli się oboje oddając kolejnym spazmom skurczy , które odczuwali za kazdym pchnięciem bruneta . Głośnie jęki stłumili namiętnym pocałunkiem . Opleceni swoimi ciałami oddawali się rozkoszy , atmosfera stawała się gęsta , dłońmi mierzwili nawzajem swoje ciała , plecy . Jej ogniste włosy unosiły się za każdym pchnięciem , mierzwił je dodatkowo  pod wpływem podneicenia zgniatał je w dłoniach , owiany namiętnością całował jej szyję i obojczyk skupiony na rytmie i ruchach napawał się jękami i spełnieniem Dulce , która w tym momencie nie kontaktowała ze światem skurcze odczuwane w podbrzuszu sprawiały jej cholerną przyjemność , wtulona w jego ramiona przeżywała coś wyjątkowego i magicznego , zaprzestała ruchów za każdym przypływem skurczu zaciskała mocno dłonie na jego ramionach , czuła jedynie jak biodra Christophera unoszą jej ciało . Odchylił głowę to tyłu odczuwając to samo co Dulce cholerną przyjemność z orgazmu , który poczuła w sobie Dul . Mocno objęci w swoich ciałach , łapali miarowo powietrze obraz stawał się coraz wyraźniejszy , uśmiechy z twarzy nie schodził ,spełnieni długo siedzieli w swoich objęciach przy żarze płonącego kominka .

Burzliwa i deszczowa noc nawiedziła małe miasteczko , deszcz zalewał duży biały ośrodek ogrodzony wysokim płotem  z drutem kolczastym na górze . Wszyscy strażnicy biegali z workami z piaskiem aby zapobiec dostaniu się wody na piętro , budynek szalał w popłochu , ludzie walczyli z czasem i bezwzględnym żywiołem jakim jest woda , większość pacjentów ośrodka była zamknięta w pokojach , ale nie on- czekał sam w łazience na najwyższym piętrze w jednym pomieszczeniu gdzie nie było krat w oknach , czekał aż nikogo nie będzie na korytarzu , a pielęgniarki i innych pracowników pochłonie walka z żywiołem . Ukryty idealnie czekał na najlepszą okazję aby zsunąć się po linie , którą zdobył przez zabicie kolejnego człowieka , dłonie mocno zaciśnięte na grubym sznurze , gdy usłyszał ciszę przeszywającą korytarz wyszedł z spod jednej z wanien stojacych na dużych nogach , niepewnie podszedł do otwartego okna wyjrzał za nie , spuszczając powoli linę , zawsze gotowy aby szybko ją wciągnąć gdyby ktoś wszedł do pomieszczenia , gdy spuścił już całą długość liny , zawiązał supeł na pobliskim kaloryferze , spojrzał jeszcze raz za siebie nasłuchując jakiekolwiek odgłosu gdy usłyszał ponownie ciszę , zsunął się z liny na dół .

Obydwoje otuleni kocem wpatrzeni w księżyc na niebieskim firmamencie , nadal owiani pożądaniem , namiętnością co chwila skradali sobie namiętne pocałunki , muskali swoje ciała powodując miłe dreszcze przechodzące przez ich ciała
-cieszę się , że wróciłaś -z zamyśleń pierwszy wyrwał się Ucker ponownie składając na jej ustach soczysty pocałunek
-ja tez , to było coś okropnego , gdy nie potrafiłam sobie przypomnieć własnego imienia , a co dopiero mojej rodziny , dzieci - na jej twarz wkradł się smutek , gdy przypomniała sobie zachowanie wobec Diega , którego po prostu zignorowała jego radość zgasiła jedyny spojrzeniem
-kochanie nie martw się jeśli chcesz jutro pojedziemy po niego , zawieziemy Milagros do Anahi , a my pojedzmy po Diega i spędzimy z nim cały jutrzejszy dzień -przygarnął mocniej jej drobne ciało do swojego potężnego torsu
-jesteś cudowny -wyszeptała wzdychając głęboko , wreszcie chyba poczuła co to szczęscie .......

Obudził ich płacz Mialgros , która domagała się pokarmu Dulce , niechętnie  wstali z trasu i udali się małego pokoiku gdzie na łóżeczku małymi nóżkami wierzgała Milagros usiłując przynajmniej unieść główkę do góry , Dul podeszła dotykając jej małe ciałko w dłonie przybliżyła do swojej piersi -karmiąc małą istotkę wciąż wpatrywała się w jej drobną twarzyczkę , zaróżowione policzka , Ucker stał z boku uśmiechając się do siebie właśnie na taki widok czekał od dawna . Matka z córką idealna więź . Po raz pierwszy widzi jak jego dziecko rośnie w oczach , może uczestniczyć w jej życiu . Po raz pierwszy mógł w pełni opiekować się swoim dzieckiem , patrzeć jak stawia pierwsze kroki , wymawia pierwsze słowo , idzie do szkoły część z tych rzeczy Christopher nie mógł obserwować przy Diegu , którego poznał zaledwie dwa lata temu , nadal nie ma pomiędzy nimi takiej więzi , jak między nim , a Milagros , która ma zaledwie pięć miesiecy , do dziś Ucker czuje od siebie żal , że pozwolił na taki tok wydarzeń , do dziś pamięta ten dzień , gdy dowiedział się o jej wyjeździe sam przed sobą wtedy nie potrafił się przyznać , że ją kocha i zaczyna mu jej brakować , z każdym dniem , miesiącem rokiem gdy pocieszał się innymi kobietami przed oczyma miał zawsze ją . Za każdym razem , gdy oglądał jej zdjęcia z ich ostatniego , a zarazem pierwszego balu żal potęgował się w nim , wściekłość na samego siebie wzrosła na tyle aby czuć się winnym jej krzywd . Z każdym rokiem kochał ją bardziej , a sam stawał się zimną szowinistyczną świnią z sercem z lodu , które mogła roztopić jedynie ona , tak też się stało ........
-o czym myślisz -spojrzała na niego z tym samym uśmiechem co dziewięć lat temu podczas ich pierwszego pocałunku , była tak samo niewinna , piękna , nieskazitelna
-o tobie -powiedział zgodnie z prawdą i przysiadł obok niej wpatrując się w jej czekoladowe tęczówki , była idealna .......

Rankiem , gdy słonce wstało i przegoniło złe chmury ośrodek psychiatryczny powrócił do życia , rozpoczęto się codzienny obchód do sal pacjentów , podawanie leków . Pozostała ostatnia sala numer 650 . Pielęgniarka weszła jak zawsze z uśmiechem na twarzy z tacą lekarstw , gdy weszła nie zastała już Frana jedynie leżące ciało w kałuży krwi , z rozpostartymi oczyma taca z wszystkimi pigułkami wyleciała jej  dłoni , a z ust wydał się głośny pisk pielęgniarki ....

Dulce z Uckerem , właśnie oddali w ręce Any,  Milagros ten dzień należał tylko nich i do Diega musieli wynagrodzić mu jego cierpienie , wszystkie te chwile , które musiał wycierpieć . Pozostawiony sam nie raz musiał rozwiązywać swoje problemy , z dala od rodziny , zamknięty w internacie . Często ważniejsze od niego był domy dziecka Dulce , nie raz był zamknięty z wujkiem w domu . Wychowywał się bez ojca , zawsze wyśmiewany w Hiszpanii , ze jest bachorem i nie ma ojca , Dul dobrze zdawała sobie sprawę z tego jak cierpi Diego , a nie potrafiła mu pomóc bo sama nie była w lepszym stanie wciąż myślała o Uckerze , gwałcie pierwsze lata w Hiszpanii były horrorem nie potrafiła się odnaleźć w zgliszczu nieznajomych ludzi w dodatku z dzieckiem....
Teraz , gdy jest silna , pewna siebie stawia czoło problemom , czas rozwiązać kolejny
-kochanie nie zabrałam prezentu dla Diega wróćmy do domu
-dobrze , leć poczekam w aucie - Chris po chwili podjechał pod dom czekając na Dulce aucie
Już miała wychodzić , gdy zdzwonił telefon , odebrała z uśmiechem na twarzy , mile witając rozmówcę w słuchawce
-proszę pani z tej strony dyrektor zakładu psychiatrycznego , chce zawiadomić iż Fran Juge wczorajszej nocy uciekł z zakładu , nie ma po nim ani  śladu , proszę na siebie uważać wiemy że zmierza do pani domu i ...- słuchawka wyleciała z jej dłoni , rzuciła się do drzwi , które był lekko uchylone w ogrodzie zauważyła postać Frana stał w białej piżamie w pistoletem w reku mierzył wprost do Ucekra , który  nie nic potrafił zrobić był sparaliżowany widokiem broni i samej postaci Frana wyglądał jak prawdziwy wariat , którym w rzeczywistości był , rozkojarzone oczy , całe czerwony , pozbawione jakiekolwiek blasku .Paniczne zachowanie , obłęd w oczach , fryzura ,nie zadbany wygląd . Obsesyjny śmiech , gdy kierował broń wprost w serce Uckera z tak bliskiej odległości był przerażający . Ucker wciaż z przerażaniem wpatrywał się bron , która miała zadecydować o jego życiu .
-Fran nie rób tego-z domu wybiegła Dulce , była zapłakana od samego widoku danej sytuacji , bała się cholernie o jego życie  . Przecież on jest nieobliczalny , może zrobić wszystko jest do tego w pełni zdolny
 

http://kinia21111.wrzuta.pl/audio/2WZBf9GnUKa/aerosmith_-_i_don_t_want_to_miss_a_thing - posłuchaj

-Dulce ?-spojrzał na jej postawę , przechylił swoją głowę na boki po czym panicznie zaczął się śmiać , ponownie skierował bron w stronę Uckera
-Dulce , muszę go zabić , on przeszkadza naszej miłość, nie rozumiesz ? -dłoń zaczęła mu się trząś , w tym momencie przeżywał kolejne załamanie łzy same ciekły mu z oczu, to był objaw obłąkania . Jednocześnie śmiał się i płakał wciąż ruszał bronią w prawo i lewo gestykulując dłonią
-nie musisz tego robić -ciało Dul skostniało , gdy usłyszała jak bron zostaje odblokowana , łzy przestały lecieć
-przykro mi -spojrzał w jej stronę uśmiechając się przy tym jego palec powoli zaciskał się na spuście
-nie !!!! -strzał , głośny huk , dym wydobywający się z lufy pistoletu . Ciało opadające na chodnik z wielkim hukiem , krew sącząca się na białym materiale , dreszcze , pot
-Dulce , nie -Ucker chwycił jej bezwładne ciało w dłonie , brudząc je krwią . Przytulił jej krwawiące ciało do swojej klatki piersiowej , głośno mówiąc do niej i potrząsając jej ciałem
-Dulce , nie rób mi tego nie zostawiaj mnie samego , przecież miało być tak cudownie -płakał jak dziecko nad bezwładną Dul , której wzrok utkwił w jednym punkcie , teraz było mu wszystko jedno , czy Fran go zabije czy nie
-obiecaj mi , że zaopiekujesz się dziećmi -wszeptała trzymając się za ranę na piersi
-co ty mówisz razem wszystko zrobimy , będziemy żyć do końca razem , nasza miłość będzie wieczna -Ucker krzyczał do niej , Dulce powoli zaczynała zamykać oczy , co chwila wybudzana przez potrząsanie Christophera , jego krzyki . Nie miała sił na zbędne słowa , spojrzała na niego lekko uchylonymi oczyma
-pozwól mi odejść , proszę -zakrwawiona dłonią , lekko drżąca dotknęła jego policzka
-nie Dul , proszę -Ucker trzymał ją tak blisko czuł jej dreszcze
-kocham cię -wyszeptała niesłyszalnie , upuszczając głowę w dół , powoli zamknęła oczy - odeszła......
-nie !!! nie rób mi tego , proszę -Ucker wstał z jej bezwładnym ciałem nie zwrócił uwagi na zszokowanego Frana , szedł przed siebie z ciałem Dulce , płakał jak dziecko , łzy zamazywały mu obraz . Teraz nie czuł nic , szedł przed siebie , na wprost do niewiadomego celu . Emocje dopiero napływały do jego umysłu , ciała , zaczynało mu się robić słabo . Głośno upadł z jej ciałem na kolana kaleczącą się dodatkowo , teraz nie czuł bólu fizycznego jedynie psychiczny , nie wierzył w to co przed chwilą się stało . Trzymał w dłoniach martwe ciało Dulce , jej biała sukienka przesiąknięta krwią brudziła jego ubranie . Nie czuł nic , klęczał na środku ulicy w słoneczny dzień z nieżywą Dulce , wpatrywał się przed siebie głośno oddychając szok zaczynał mijać , emocje powracały , gdy usłyszał strzał za sobą obudził się z szoku . Ponownie spojrzał na jej ciało . Gwałtownie wstał z ulicy , krzycząc głośno jej imię , głową spoglądał mocno w górę
-nienawidzę cie , słyszysz !!!! -patrzał wprost na niebo , które było tak nieskazitelnie czyste , niebieskie- ironia losu ?
Otarł łzy , brudząc twarz krwią Dulce , ponownie wtulił ją w swoje ramiona ruszył przed siebie , nie słyszał wyjących syren  , nadjeżdżających z daleka . Rozglądał się dookoła , szukając jakiejkolwiek odpowiedzi , od Boga na jego słowa , pragnął teraz być tam razem z nią , zadawał sobie pytanie gdzie ma jej szukać , jak odnaleźć jej duszę . Szedł może przez kilkanaście metrów z coraz bardziej cięższym ciałem Dulce , opadał powoli z sił , pot z czoła ciekł z po jego całej twarzy mieszając się z jej krwią , która stawała się coraz ciemniejsza . Opadł bezwładnie wtulając się w nią , zamknął oczy poddał się , przestał o nią walczyć  , zdał sobie sprawę , że ona nie żyje . Wydał z siebie głośny krzyk żalu , rozgoryczenia , smutku i pustki po tym jak odeszła........

 

 http://kasiuniatko90.wrzuta.pl/audio/1uzUYkzwPTP/james_blunt_-_goodbye_my_lover -posłuchaj

Po kilku dniach od jej śmierci leży wciaż na łóżku , nie wyszedł przez te cztery dni nawet na minute z pokoju , nie reaguje na ludzi krzątających się po domu , wciąż czuje jej zapach na poduszce , nie ma łez zabrakło już w jego oczach , nie chce o niej zapomnieć , leży z rozpostartymi oczami wpatrzonymi w sufit , czuje pustkę , żal . Podważa wszystkie swoje wartości , które dotychczas posiadł . Nie reaguje na płacz Milgros , wołania Diega za matką . Nie interesuje go nic . Nie był w stanie iść pożegnać się z Dulce ostatni raz przed splamieniem . Ma żal do Boga , ze ją zabrał . Był w stanie odebrać mu tak ważną istotę jaką jest Dulce , wierzył ślepo , że ona wróci , a wszystko jest jakimś głupim snem , wszystko mu się zdaje . To nie prawda . Odrzucił wszystko , żyje jak marionetka sterowany i kierowany przez kogoś innego . Wciąż pyta samego siebie gdzie jest jej dusza , liczy chociaż na jej marę , cień . Błaga o znak obecności jej duszy przy nim .
Dzisiaj przywieźli jej urnę do domu , stoi naprzeciwko niego , nie ma odwagi do niej podejść . wciąż się jej przygląda . Pogoda za oknem kontrastuje się z jego nastrojem . Nie ma ochoty na życie . Czuje , że odebrano mu część jego , nie ma już nadziei , która odeszła wraz z jej śmiercią . Nie ma pociechy , którą dawała mu ona , nie czuje miłości którą otrzymywał od niej , nie ma nic jedynie puste i bezsensowne życie , lecz nie zdaje sobie sprawy , że najważniejsze osoby są tak blisko niego , za drwami i potrzebują jego pomocy i wsparcia ..........

Rok po śmierci Dul minął szybko prawdą jest że najlepszym lekarstwem na cierpienie jest czas . Tak tez było z Uckerem z dnia na dzień odnajdywał nowe wartości i pocieszenia , a co najważniejsze zrozumiał kogo ma przy sobie mianowicie swoje dzieci , które właśnie stoją obok niego , on stoją nad wielkim lazurowym wybrzeżem , z srebrną urną z pięknymi ozdobami , ubrany cały na biało , wiatr mierzwił jego gęstą czuprynę , muskał jego opalona twarz . Przez dłuższy czas przyglądał się puszcze , muskając jej pokrycie . Delikatnie otworzył jej wieczko , chwytając w dłoń garść proszku . Wszytko co zostało mu po Dulce , jej prochy był gotowy aby oddać ją morzu . Wychylił dłoń ku morzu otwierając ją i pozwalając aby wiatr zabrał jej ciało , tak też zrobił z resztą proszku , gdy została sama urna , postawił ją obok siebie . Spojrzał jeszcze raz w niebo , uśmiechając się szeroko
-tęsknimy -powiedział z uśmiechem , odchodząc od wzgórza zostawiają tam jej ciało i urnę . Chwycił w dłoń mała rączkę Milagros , która dzielnie dreptała tuż obok niego , zamyślony i wpatrzony w niebo myślał o niej , nie raz zastanawiał się gdzie jest jego kochanie . Pożegnał się z nią wiele , razy , często rozmawiał , nadal brakowała mu tej cześć siebie , której już nikt nie jest w stanie wypełnić , nikt nie zastąpi osoby tak ważnej i kochanej , osoby o której nikt nigdy nie zapomni , bo to ona była jego motywacją , celem w życiu , teraz ma tylko siebie i dzieci , które tak bardzo ją przypominają . Szli w trójkę trzymając się za ręce , Ucker ostatni spojrzał w górę......
-Żegnaj ukochana !



Witam , ostatni rozdział przyznam pisałam z łza w oku , było ciężko ale go napisałam , chciałam podziękować kilku osobą za obecność , ale to wtedy gdy dodam jeszcze epilog :)
Pozdrawiam

 

zapraszam na www.malzenstwo-z-granicami.bloog.pl opis postci już jest :)


oceń
5
0

Opinia innych dodasz swoją ? (30) | Twoja opinia ?

wtorek, 16 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  92 179  

ZAPRASZAM !!!.

Nowy rozdział za !!!

W następnym odcinku.

1. Wszedł z nią na rękach jak torpeda wtargnął do rejestracji krzycząc od samego progu drzwi , że potrzebuje lekarza najlepiej ginekologa , wiedział co Fran mógł wyrządzić Dul zdawał sobie sprawę że została ponownie skrzywdzona 2.- zgwałcił mnie –te dwa słowa , a tak wyrządzają taki ból , łzy z oczu Dul momentalnie pociekły strumieniem , a on ? nadal stał nad tym cholernym łóżkiem jego pięści oraz mocniej zaciskały się na brzegu posłania , złość kumulowała się w nim od początku jej porwania , dlaczego musiało się to stać właśnie teraz , dzisiaj kiedy są szczęśliwi , wreszcie zapomnieli o dawnych krzywdach 3.Dzisiejszy dzień , był dla Dul czymś wyjątkowym przynajmniej dla większości kobiet tak jest , gdy dowiadujemy się ze jesteśmy w drugim miesięcy ciąży , zdrowej ciąży 4.-to dziecko , tutaj –wskazała na brzuch zaciskając na nim dłonie – to dziecko Frana gwałciciela

Tyle czasu już minęło

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Moje Avki.

A oto avek mojego pierwszego zakończonego już bloga www.opowiadanie-duli-o-robercie-i-diegu.bloog.pl

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Mój blog jaki jest ?

Hej !!! Tak to znowu ja Dula to mój drugi blog z nowym opowiadaniem mam nadzieję ,że się wam spodoba pozdrawiam Głównymi bohaterami są Dulce i Ucker , Dulce jest brzydkim kaczątkiem i dziewczyną s...

więcej...

Hej !!! Tak to znowu ja Dula to mój drugi blog z nowym opowiadaniem mam nadzieję ,że się wam spodoba pozdrawiam Głównymi bohaterami są Dulce i Ucker , Dulce jest brzydkim kaczątkiem i dziewczyną skrytą w sobie , a Ucker jej przeciwieństwem , Dul kocha się w Uckermannie , który ja upokarza na każdym kroku ,w końcu zakłada się kumplem ,ze ją zaliczy zaczyna chodzić z Dul dochodzi do tej chwili gdzie Ucker chce już mieć to za sobą i przelecieć Dul , ale co gdy ona nie chce się z nim kochać. Ucker upokarza ją i jej miłość, przez co ona wyjeżdża , ale co gdy wraca odmieniona z czymś ważnym dla niej do tego rodzice jej i Uckera płatają im figla. Opowiadane o dwóch rożnych ,ale i takich samych światów Ona bogata i brzydka On bogaty i piękny Ona go kocha On jej nienawidzi i uwielbia obrażać Co gdy jej miłość zostanie Upokorzona???

schowaj...

Kilka słów o mojej osobie


Macie jakieś pytania? piszcie
gg:7028923


Zapraszam serdecznie to czytania i komentowania:)

Statystyki

Odwiedziny: 92179
Wpisy
  • liczba: 58
  • komentarze: 913
Punkty konkursowe: 300
Bloog istnieje od: 2752 dni

Wasze avki :).

Płyty i single naszych zbuntowanych.

Lubię to

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl